Menu Zamknij

Autor: Ewa z Chwaściarni

Mieszam i wzruszam się 🙂

Żurawinowe dobra

Zgniłe wyże się pchają, bagniska na dworze, a z nadmiaru wilgoci skóra ma nieco gorzej. Z bagnisk pochodzi ŻURAWINA – bogactwo mikroelementów i lifting w jednym. Owoc żurawiny słynie z bogactwa witamin C, A i B, kwasów – cytrynowego, jabłkowego i chinowego, zawiera masę antocyjanów i flawonoidów. Co możemy zrobić z owocem? Peeling, maseczka, masło, krem. Żurawina wzmocni naszą skórę, uszczelni i rozszerzy naczynka, poprawi jędrność i elastyczność skóry spowalniając jej procesy starzenia. Owoce w prosty sposób możemy ugnieść macerując je w alko przez minimum 3 tygodnie w stosunku 1:1 lub na szybko połączyć je w mariażu z masłem shea.
Resztę wciągnąć ze smakiem lub śledziem

Rzecz o polisacharydach

  1. Już w sumie mamy dość grzybów w tym sezonie. Jednak jest to temat na czasie, bo zamiast niewygodnych rozmów o pogodzie wybiera się te o grzybach, zatem postanowiliśmy przybliżyć Wam czym są POLISACHARYDY i po jakiego grzyba stosuje się je w kosmetyce? Polisacharydy to organiczne związki węglowodanów, które są niemal wszędzie. Najwięcej znajdziemy w grzybach, glonach i porostach. Sam kwas hialuronowy to też polisacharyd. Większość polisacharydów to typowy anti-aging dla skóry, mają właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne i utrzymujące prawidłowy poziom nawilżenia skóry- odżywiają ją w akompaniamencie innych składników czynnych. Czy wiecie, że kwas mlekowy nie jest jedynie wynikiem prostej fermentacji mlekowej ? W laboratoryjnych warunkach można otrzymać go wygodniej zatrudniając do pracy odpowiednie grzyby 😉
    Foto Przemysław Gaj